Poznaj Historię Kabira
Nazywam się Bhavika Taunk i jestem mamą sześcioletniego chłopca o imieniu Kabir, u którego w wieku czterech i pół roku rozpoznano ostrą białaczkę limfoblastyczną z dodatnim chromosomem Philadelphia. W kwietniu 2017 r. wróciliśmy właśnie z rodzinnych wakacji i syn zaczął skarżyć się na ból w nadgarstku. Wykonaliśmy prześwietlenie, które nic nie wykazało, a my nic z tego nie rozumieliśmy. Jako matka czułam, że z Kabirem dzieje się coś bardzo złego. Wydawał się blady i miał ciemne cienie pod oczami. Obserwowałam go w nocy, bo oddychał bardzo ciężko.Następnego dnia zawiozłam go na szpitalny oddział ratunkowy, gdzie w ciągu godziny postawiono rozpoznanie. Myślę, że najtrudniejszą emocją, która wtedy powstaje jest uczucie straty czegoś ważnego.
Utrata w tak młodym wieku niewinności dzieciństwa i strach o najdrobniejsze rzeczy. Nie możesz upaść, możesz się wykrwawić. Nie dotykaj zarazków. Jednak Kabir przeprowadził mnie przez ten proces, bo bez względu na to, jak bardzo źle czułam się danego dnia, widziałam, jak mój pięciolatek dzielnie znosi chemioterapię. Być może zabrzmi to jak banał, ale on naprawdę jest moim bohaterem. Gdy miałam gorsze dni, on zawsze mówił „Hej, myśl pozytywnie”. Jego wytrwałość dodawała mi sił. Kabir był leczony przez około dwa lata i otrzymał łącznie około 25 do 30 przetoczeń. Łatwy dostęp do zapasów bezpiecznej krwi był dla nas w tym czasie najważniejszy. Świadomość, że krew była dostępna, gdy Kabir jej potrzebował, a także, że została przebadana i nie może wyrządzić żadnej dodatkowej szkody w jego organizmie, była bezcenna.
Kabir zakończył leczenie i została wykonana ostatnia biopsja, której wyniki właśnie otrzymaliśmy i które są dobre. Naszym największym marzeniem jest to, by nasz syn pozostał zdrowy i szczęśliwy. Niczego więcej nie pragniemy.