Poznaj Historię Tabithy
Ketch jest 5-latkiem, który lubi bawić się samochodami i monster truckami. Uwielbia też nuggetsy z kurczaka z McDonalda. Gdy byłam w 20. tygodniu ciąży, dowiedziałam się, że mój syn urodzi się z 5 wadami serca i zaraz po urodzeniu będzie musiał przejść operację. Pierwszy zabieg przeprowadzono, gdy miał zaledwie 4 dni, a drugi — gdy skończył 3,5 miesiąca. Było mi bardzo ciężko jako matce, patrzeć, jak przechodzi przez te operacje. Lekarze musieli stale kontrolować jego parametry życiowe, a powrót do zdrowia był bardzo trudny.
Kiedy miał 4 dni i wykonano pierwszy zabieg chirurgiczny, jego klatka piersiowa musiała pozostać otwarta przez 4 dni. Zadawałam wtedy wiele pytań i dowiedziałam się, że krew jest badana przesiewowo w kierunku obecności różnych chorób zakaźnych, a w przypadku pacjentów tak kruchych jak on, krew jest badana jeszcze dokładniej. Ponieważ Ketch ma bardzo rzadką grupę krwi A(Rh–), przerażająca była świadomość, że być może nie wystarczy krwi na wszystkie jego zabiegi. Do tej pory otrzymał w sumie 19 jednostek krwi. Dlatego świadomość, że zapasy krwi są bezpieczne i dostępne dla niego była naprawdę bardzo istotna. Wiem, że tylko 6,3% populacji w Stanach Zjednoczonych ma grupę A(Rh–), więc jeśli tylko 10% amerykańskiej populacji oddaje krew, oznacza to, że tylko niewielka liczba dawców ma tę grupę. Dlatego oddawanie krwi jest tak ważne.
Mieliśmy dużo szczęścia, że mamy przyjaciela z grupą krwi A(Rh–), który przed ostatnim zabiegiem oddał krew bezpośrednio dla naszego syna. To był kamień zdjęty z mojego serca. Ketch wrócił ze szpitala do domu w Dzień Matki. Był to najpiękniejszy prezent na Dzień Matki, jaki mogłam sobie wyobrazić. Po ostatniej operacji był tak silny, że praktycznie nie przypominał siebie sprzed zabiegu. Przed takimi wywiadami zawsze pytam go, czy mogę podzielić się z innymi jego historią, a on odpowiada, że to również moja historia i że bez problemu mogę opowiadać, że ma specjalne serce.